Trzy akapity na zamknięcie okna

Trzy akapity, a właściwie trzy nazwiska, albowiem trzy osoby symbolizują dla mnie zatrzaśnięte wczoraj okno transferowe w Premier League. Żeby było jasne, żadna z nich nie jest piłkarzem. Osoba pierwsza: Franco Baldini, nowy dyrektor sportowy Tottenhamu. Osoba druga: Ed Woodward, nowy dyrektor wykonawczy Manchesteru United. Osoba trzecia: Ivan Gazidis, nie tak znów nowy dyrektor wykonawczy Arsenalu. Trzy nazwiska i trzy strategie: planowanie, chaos i cierpliwość.

O zatrudnienie Baldiniego Andre Villas-Boas dopominał się już w trakcie poprzedniego sezonu, zbyt dobrze pamiętając frustrujące zabiegi Daniela Levy’ego, który niemal do ostatnich minut ubiegłorocznego letniego okienka usiłował sprowadzić do Tottenhamu Leandro Diamao i Joao Moutinho, w obu przypadkach dając się pokonać tykającemu zegarowi. Kiedy maj 2013 przyniósł rozczarowanie (Arsenal i tym razem okazał się lepszy, mimo rekordowej ilości punktów w historii występów Tottenhamu w Premier League), Villas-Boas zabrał drużynę na pokazowy mecz na Jamajce. Piłkarze mogli się wspólnie zrelaksować, omawiając przy okazji, co poszło nie tak, a trener i prezes odwiedzili właściciela Tottenhamu, multimilionera Joe Lewisa, na co dzień trzymającego się z dala od spraw klubowych. To właśnie wtedy zdecydowano o sprowadzeniu Baldiniego i rozpoczęto przygotowania do okienka transferowego, określając budżet i najpilniejsze cele. Powtórzę to, co napisałem jeszcze przed zamknięciem okna: gdyby nie podkupienie Williana przez Chelsea, Tottenham (podobnie zresztą jak Manchester City, gdzie odpowiedzialny za transfery jest inny dyrektor sportowy, Txiki Begiristain) zakończyłby kupowanie jakieś 10 dni temu. Bilans zakupów? Siedmiu nowych piłkarzy, gruntownie odświeżony środek pomocy, gdzie pojawili się szybcy i agresywni Capoue czy Paulinho, Bale zastąpiony zarówno silnym i błyskotliwym lewoskrzydłowym (Chadli), jak wiotkim rozgrywającym typu „dziesiątka” (Eriksen) i rozdryblowanym, by użyć określenia Rafała Steca, atakującym z obu skrzydeł, ale też zza pleców wysuniętego napastnika Lamelą. Konkurencję w ataku zwiększył Soldado, a w obronie za pieniądze ze sprzedaży Caulkera udało się kupić Chirichesa – nie dość, że tańszego, to o wiele swobodniej niż młody Anglik czującego się z piłką. Pytania o sezon Tottenhamu nie są więc pytaniami o personel, ale o zdolność wytrzymania presji, związanej z powszechnym przekonaniem, że po tych zakupach drużyna powinna awansować do Ligi Mistrzów, i o szybkość zintegrowania nowych zawodników w drużynę – ale możliwości manewru, jakie Villas-Boasowi dał Franco Baldini, są oszałamiające.

Inaczej niż Woodward Moyesowi. Wszyscy pamiętamy, jak dyrektor opuszczał nagle azjatyckie tournee Manchesteru United i wracał do kraju, żeby dopiąć jakiś spektakularny transfer. Nic podobnego się nie wydarzyło: wakacje upłynęły pod kątem pytań o przyszłość Wayne’a Rooneya, braku asertywności na rynku, a później chaotycznych działań, których skutkiem było powiększenie sumy, jaką trzeba było ostatecznie zapłacić za Fellainiego, o 4 miliony. Do końca lipca w kontrakcie Belga obowiązywała wszak klauzula, umożliwiająca wykup za 23,5 miliona funtów, MU nie zdecydował się na jej uruchomienie i ostatecznie musiał wydać 27,5 miliona. Nie udało się z Thiago Alcantarą i Ceskiem Fabregasem, nie udało się z Anderem Herrerą (jedną z sensacji dnia wczorajszego było pojawienie się w biurach ligi hiszpańskiej hochsztaplerów, usiłujących sfinalizować transfer tego zawodnika), Samim Khedirą, a nawet Wesleyem Sneijderem, zapewne prześlepiono okazję sięgnięcia po Ozila – pieniądze, jakie Arsenal wydał ostatecznie za niemieckiego rozgrywającego, spoczywały przecież na klubowych kontach, skoro Czerwone Diabły myślały o kupnie Fabregasa. Osobną kwestią – chciałoby się powiedzieć: kompromitacją w stylu dawnego Tottenhamu, było niezałatwienie w porę wypożyczenia Coentrao z Realu; ogłoszone już, ale ostatecznie niesfinalizowane (jak się teraz czuje Patrice Evra?) w obliczu wcześniejszego fiaska związanego z kupnem Leightona Bainesa. Pytania o sezon MU są pytaniami o zdrowie Rooneya, przyszłość Kagawy, stopień kreatywności, he, he, Fellainiego, i o to, jak wiele punktów zapewnią gole van Persiego – ale kibice klubu otwarcie przyznają, że po kilku miesiącach pracy Eda Woodwarda zatęsknili za Davidem Gillem.

Ivan Gazidis mówił o budżecie Arsenalu mniej więcej to, co Woodward o budżecie MU – że klub ma pieniądze i ambicje sprowadzenia zawodników światowej klasy. On również długo ponosił porażki („nie” usłyszał m.in. w związku z Higuainem i Suarezem), ale zachował spokój i w końcu udało mu się odpalić największą transferową bombę tego okna. Dawno już do Arsenalu, ba: do całej Anglii nie przychodziła gwiazda świecąca tak jasno na europejskim firmamencie – nawet jeśli Ozil przyznaje, że z poprzedniego klubu został wypchnięty, i tak jest to wielkie osiągnięcie jego nowego pracodawcy, który zdołał zawczasu przewidzieć, że przeprowadzka do Madrytu Isco i Bale’a może skutkować dostępnością Ozila. Podobno pierwsze badania medyczne Niemca przeprowadzono już przed tygodniem… Ale nazwisko Gazidisa przywołuję nawet nie w związku z transferem fantastycznego rozgrywającego, tylko w związku z komunikatem zawartym w oświadczeniu ogłoszonym przy tej okazji. Poza standardowymi zdaniami o „ekscytującym dniu”, dyrektor mówił wczoraj głównie o większościowym udziałowcu klubu, Stanleyu Kroenke, i jego nieustannym wsparciu „dla Arsene’a i Klubu”, mającym na celu „dokonanie znaczących inwestycji dla wzmocnienia naszego składu i sprowadzenia utalentowanych zawodników, którzy odpowiadają naszym ambicjom i naszemu stylowi gry”. Owszem, piarowska nowomowa, ale można z niej wydobyć to, co najważniejsze: „Jak my wszyscy, pan Kroenke chciałby widzieć Arsenal kolekcjonujący mistrzostwa i puchary, i ma absolutną wiarę i zaufanie, że nasz menedżer będzie w stanie tego dokonać”. Pytania o sezon Arsenalu są więc jedynie pytaniami o niekupionego napastnika (choć nawet w przypadku kontuzji Giroud warto pamiętać, jak przed rokiem o grę na środku ataku upominał się Walcott) i jakość linii defensywnej (powiedzmy, że defensywnego pomocnika udało się odzyskać z Milanu…). Na to najważniejsze – o przyszłość Arsene’a Wengera i to, czy jest właściwą osobą na właściwym miejscu – Ivan Gazidis już odpowiedział.

43 myśli nt. „Trzy akapity na zamknięcie okna

  1. ~tajler

    Michał, jeśli chce poczytać coś więcej o tej sprawie Herrery to udaj się >>http://sportwitness.ning.com/forum/topics/athletic-bilbao-not-so-innocent-in-herrera-to-manchester-united-c. Rzuca sporo światła na te wydarzenia.

    Co do Coentrao. United ze wszystki zdąrzyli, ale to Real zablokował to wypożyczenie, bo nikogo na jego miejsce nie kupili, piłkarz którego chcieli wybrał Benfike. Ja w tym winny United nie widze, po prostu zdarza się.

    Z Fellainim na pewno wtopa, bo może było go mieć wczesniej i taniej, i uniknąć tego zamieszania.

    Też uważam, że United stracili troche w oczach innych tymi działaniami na rynku transferowym, ale daleki jest od paniki jaką wywołują kibice United. Klub w lecie przeszedł rewloucje i można był się tego spodziewać, że będą problemy.

    Teraz tylko mieć nadzieje, że wszyscy wyciągnął wnioski i transfery będziemy dopinać wcześniej.

    Odpowiedz
  2. ~asa

    Dyrektor MU kompromituje się. Przepłacenie Belga o 4 mln, gdzie nie można było o inne cele powalczyć w lipcu i jakby nie udało się to kupno Belga w lipcu i już byłby zgrywany w zespole. Spóźnienie się z Coentrao? Nie można było tego załatwić wcześniej, skoro piłkarz chciał odejść, a Real był w stanie go puścić, a negocjacje z Evertonem zakończyły się fiaskiem. Gdyby udało się wcześniej zakontraktować Fellainiego i wypożyczyć Coentrao, a potem MU czekałoby na jakąś okazje to pewnie wszyscy chwaliliby MU, a tak wielki minus dla dyrektora, który pokazuje, że chyba buty pod nazwą MU go przerastają.
    Arsenal wydaje mi się, że chciał tego lata kupić jakąś gwiazdę, żeby pokazać światu, że my też możemy wydawać. Skupienie się na napastniku by w końcu sprowadzić rozgrywającego pokazuje, że raczej Arsenalowi nie zależało na wzmocnieniu konkretnej pozycji, a znalezienie po prostu gwiazdy. Poza tym presja jaka była na Arsenalu w końcówce okienka była duża i gdyby Arsenal został z Sanogo i Flaminim na koniec to chyba by kibice schłostali Wengera.
    Zwłaszcza po zakupach dokonanych przez Spurs. Myślę, że oni naprawdę pokazali klasę. Levy jest twardym negocjatorem i pokazuje, że Tottenham nie chce sprzedawać gwiazd, a jak już to naprawdę za konkretne pieniądze. Pozbycie się w dużej mierze zbędnych graczy i kupno nowych i młodych graczy sprawia, że Tottenham może nie ma już takiej gwiazdy jak Bale, ale ma naprawdę wyrównany i silny skład.

    Odpowiedz
  3. ~mirmil

    btw jako dlugoletni kibic Arsenalu naprawde do tej pory nie potrafie zrozumiec jakim cudem Mesut wybral klub majacy jeden z najgorszych PR oraz placacy relatywne drobne na tle „petrodolars”? ost. raz zadzialala magia AW? stan niekwestionowanej gwiazdy?

    Odpowiedz
  4. ~erictheking87

    Woodward, o czym mówił sam Gill, jest kompletnie zielony w sprawie transferów, ponieważ wcześnie zajmował się tylko marketingiem i musi po prostu nauczyć się zasad panujących na rynku transferowym (moje pytanie – to dlaczego nie siedzi dalej w marketingu, tylko zajmuje się ‚robieniem’ transferów?).

    Powiedzmy, że jest to jakieś usprawiedliwienie, pytanie, kto jest odpowiedzialny za nominowanie go na stanowisko? Ano podobno Glazerowie, z którymi wcześniej współpracował i którzy widzieli go w roli swojego człowieka w klubie, w tym niepewnym okresie transformacji.
    Kolejną sprawą jest fakt, że Gill z Fergiem na co dzień współpracował, natomiast Woodward nie pracuje w tym samym miejscu co Moyes., stąd ich więzi i współpraca jest bardziej luźna (co zresztą można było wywnioskować z konferencji Moyes’a).

    Jak widać wszystko jest o wiele bardziej szare, niż się wydaje i ciężko wskazać kto jest najbardziej winny zaistniałej sytuacji.
    Czy Glazerowie zatrudniający na tę pozycję Woodwarda, czy sam Woodward, a może Moyes, bo nie wiemy jak określał swoje cele transferowe.
    Oczywiście strzał wizerunkowy dostaliśmy i nie ma się co oszukiwać, że jest inaczej. Jednak moim zdaniem, patrząc trzeźwo na całą sprawę – mamy gracza, który był tak, czy inaczej potrzebny w klubie, pierwszoplanowy cel nie został zrealizowany, cel drugiej kategorii – waleczny DM, został, a Fellainiemu nikt nie zarzuci, że jest kiepskim transferem.
    I powiem nawet więcej: uważam, że nabycie CM z techniką i kreatywnością, to tak delikatny temat, że wolę zaczekać pół roku, czy rok, i nabyć gracza najczystszego talentu, niż na szybko wydawać 30, czy co gorsza 36mln € na Herrera, co do którego jest sporo znaków zapytania.
    Szczególnie, że Moyes z Woodwardem chcą przeprowadzić wewnętrzne ‚śledztwo’, usiąść przy stole i zobaczyć co poszło nie tak. Jeśli dojdą do tego, jakie mechanizmy nie zadziałały i co należy poprawić, to jestem spokojniejszy, że prędzej czy później uda im się kupić odpowiedniego gracza.
    (O ile Moyes będzie widział potrzebę nabycia playmaker’a, ale to już inna kwestia…)

    @tajler
    bardzo fajny tekst! dzięki za linka 🙂

    Odpowiedz
  5. ~PatrykTHFC

    Wiem że głupio brzmi z ust kibica Tottenhamu ale widok Wengera gdy mówi o niespodziance spowodował u mnie radość, dawno nie widziałem tak rozbawionego „Siwego Bossa”, Dla mnie sprzedaż Ozila przez RM jest nie strzałem w stopę a w kolano, Isco sam nie da rady, a nikt inny magikiem nie jest, Bale potrzebuję miejsca, patrz, mecze ze Stoke np 😉 A tam natrawi na autobusy, a kto mu dogra? Nie mają napastnika z przytupem. 10 też nie, dokąd zmierza ten klub?
    Natomiast Tottenham tak za 10 kolejek pokaże jak się gra 😉 I Arsenal również 😉 Top 3 Tottenham, L`pool i Arsenal jest możliwe w tym sezonie 😉

    Najgorszy w tym oknie? Mourinho.

    Odpowiedz
    1. ~KrólJulian

      @Patryk
      Dawno już podobnych bredni nie czytałem 🙂
      Chyba w sumie Isco to daje radę i to jak cholera, a poza tym tam jeszcze taki drobny Chorwat biega, który kiedyś w T’hamie grał, może go pamiętasz jako kibic tej drużyny, bo trochę się chłopak wyróżniał, a Carlo również bardzo go ceni. Ozil to klasa i trudno mi zrozumieć dlaczego odchodzi akurat do Arsenalu, chyba uznał, że wszystko co miał wygrać w piłce klubowej to już wygrał i teraz czas zadbać o zdrowie i pokopać piłkę dla przyjemności…
      Nie wiem jak definiujesz magika, ale kilku to tam chyba pewne zadatki jednak ma by mogli być w ten sposób określani…
      „Top 3 Tottenham, L`pool i Arsenal jest możliwe w tym sezonie”-dobry żart, a MU, MC i Chelsea poza pudłem biją się o 4 miejsce… Hłe, hłe, hłe
      Najgorszy w oknie Mourinho? Bredzisz kolego… Dostał za bezcen Eto, majstersztykiem było przechwycenie Williana, ściągnął utalentowanego Atsu, o wcześniejszych transferach oraz kolejnych wypożyczeniach z klubu mających na celu rozwój młodych graczy nie wspominając… Oj za bogato chyba wczoraj było, za bogato…

      Odpowiedz
      1. ~erictheking87

        Julian, wyluzuj 😀

        „;)” chyba nie dostrzegłeś, bardzo wątpię aby kolega tak na serio 😉

        Co do Oezila – sam powiedział o co chodzi. O zaufanie. Chłopak chce się po prostu czuć ważny i potrzebny – i trudno mu się dziwić, każdy piłkarz ma taką potrzebę, a już szczególnie Ci, którzy sami się cenią.
        Wydaje mi się, że akurat Arsenal dla Ozelia to idealny klub, aby czuć się ‚potrzebnym i kochanym’.
        Będzie tam gwiazdą, kibice będą go uwielbiali, menedżer będzie w niego wierzył… Perfekcyjny komfort psychiczny moim zdaniem 🙂

        Odpowiedz
        1. ~KrólJulian

          Ozil to klasa światowa, z całą pewnością da radę i będzie nie tylko tworzył sytuacje ale i trochę z tyłu pomagał, bo biega wyjątkowo dużo jak na 10tkę. Świetny transfer, bez dwóch zdań, szkoda, że nie do innego zespołu 🙂 Komfort i uwielbienie będą mu towarzyszyły permanentnie, bez dwóch zdań.
          Faktycznie chyba na serio nie mógł pisać o takim układzie 3jki, no chyba, że wie o czymś o czym my nie wiemy i postawił 2 funty u Hilla na tę kolejność i zamierza wygrać w ten sposób np. jakieś 37 mln 🙂 3jka bez ekipy z Manchesteru jest w zasadzie niemożliwa…
          A co do transferów Mourinho to faktycznie musiał być żart, fajerwerków nie było, ale tragedii również 🙂

          Odpowiedz
      2. ~Jaskier

        „Ozil to klasa i trudno mi zrozumieć dlaczego odchodzi akurat do Arsenalu, chyba uznał, że wszystko co miał wygrać w piłce klubowej to już wygrał i teraz czas zadbać o zdrowie i pokopać piłkę dla przyjemności…”

        Mistrzostwo Hiszpanii i Puchar Hiszpanii. Faktycznie, zdobył wszystko, trza kończyć karierę…

        Stosując Twoje słownictwo: bredzisz, Kolego.

        Odpowiedz
        1. ~KrólJulian

          @ Jaskier
          generalnie chodziło o to, że akurat klubowe trofea to się ostatnio z Arsenalem raczej nie kojarzą, więc jeśli chciałby jeszcze któreś z nich zdobyć to nie jest to właściwe miejsce do przenosin… Czy teraz wszystko jest już jasne?
          To taka krótka egzegeza, ale gdybyś miał jeszcze wątpliwości to służę oczywiście pomocą, a tak na marginesie… jeśli czegoś nie rozumiesz to wcale nie musi oznaczać, że druga strona bredzi…

          Odpowiedz
  6. ~erictheking87

    Zastanawia mnie, co do was, czy strata Mosesa nie obije się lekką (powtarzam, lekką) czkawką Mou.
    W teorii ma cały zaciąg graczy, którzy mogą występować na zbliżonych pozycjach, jednak czy są aż o tyle lepsi od niego?
    Uważam, że to może być najlepszy transfer Liverpoolu w tym okienku. Szkoda (dla czerwonych), że tylko na wypożyczenie go wzięli.

    Odpowiedz
    1. ~KrólJulian

      niestety ja do miłośników talentu mosesa nigdy się nie zaliczałem, a jak ma na trybunach siedzieć to niech lepiej sobie gdzieś pokopie, a że Rodgersowi odpowiada to jest ok.
      Dla mnie Moses to talent na miarę Wigan, WHU, Fulham, itd.- góra mięśni która robi dużo wiatru, a pożytek z tego mizerny. Jak słusznie wspomniałeś, akurat w pomocy jest nawet pewien przesyt, ale wypożyczenia tego gracza specjalnie mi nie żal, zakładając że Willian zagra na poziomie przynajmniej zbliżonym do tego z meczów w LM z CFC…
      W Liverpoolu lubią takie wynalazki jak Moses, może jest to i jakiś pomysł na drużynę, choć osobiście uważam, że Rodgers to potęgi tam raczej nie zbuduje, ale kto wie…

      Odpowiedz
  7. ~Borys

    Dla zainteresowanych dorzucam ciekawy link o transferze Fellainiego:
    http://www.telegraph.co.uk/sport/football/teams/manchester-united/10285053/Marouane-Fellaini-gave-up-4m-in-loyalty-bonuses-to-save-Manchester-United-move-from-collapse.html

    Wynika z tego, że klub na tej umowie nie stracił w stosunku do wysokości klauzuli. Ed z pewnością zostanie nagrodzony premią za to okienko transferowe więc spokojna głowa, emocje dopiero sie zaczynają ;).
    Bardzo ciekawe jak w przyszłości inne kluby będą nastawione na negocjacje z United w świetle tego, co sie działo w tym okienku transferowym. Może być jeszcze trudniej.
    Ciekawe raporty sie pojawiają, jutro ponoć ma sie wypowiedzieć sam Herrera.
    Rzeczywiście wygląda na to, że Coentrao nie przeszedł bo Real zablokował ruch, ale jest to dobry znak na przyszłość- duża szansa na pozyskanie go za rok.
    Temat Ozila był już kilkukrotnie przerabiany, żadnych problemów w United by Niemiec nie rozwiązał bo jak dotąd MU nie nauczyło sie wykorzystywać w odpowiedni sposób takich zawodników, a kwota też niemała.
    Moyesa obwiniam w najmniejszym stopniu, on od początku wspominał, że chce sprowadzić 2 pomocników- defensywnego oraz bardziej kreatywnego, ale raczej wątpie, żeby sam David się zajmował przygotowywaniem umów i ustalaniem kwoty transferu (choć co do tego ostatniego mogę się mylić, ale myślę że to jest właśnie robota dyrektora „sportowego”). Mam jednak irytujące myśl gdzieś w głowie, że tylko jemu zależało na wzmocnieniu składu przed sezonem.

    Odpowiedz
    1. ~mirmil

      gdyby byl nadal SAF nigdy Ozil nie przeszedlby do Arsenalu i mowie to jako kibic AFC…

      a co do Tottenhamu nadal najwieksza wartoscia dodana jest AVB…no i rokujacy na magie Lamela…a reszta to dobrzy wyrobnicy, i tu i teraz Luís André de Pina Cabral de Villas-Boas bedzie musial udowodnic, ze Porto to nie byl przypadek

      Odpowiedz
      1. ~m

        Ja coś mam przeczucie, że jednak 4 miejsce to będzie max Tottenhamu pod wodzą AVB. Za równo w Porto jak i w Tottenhamie miał zawodników, którzy potrafili sami wygrać spotkanie, teraz odszedł Bale więc będzie cholernie trudno w sytuacji gdy nie idzie. Zdziwiłem się, że o Hulka nie powalczyli, idealny zastępca Bale’a

        Odpowiedz
          1. ~m

            Moim zdaniem, jakby przeszedł do silniejszej ligi to by wrócił do tej dyspozycji. Eto też bez fajerwerków w Anży, zobaczymy co pokaże w Anglii.

  8. ~KacperG

    To może zabawimy sie w układanie końcowej tabeli na podstawie dostępnych składów, skoro już sie nic nie zmieni?
    1. Manchester City
    2. Chelsea
    3. Manchester United
    4. Arsenal
    5. Tottenham

    Odpowiedz
    1. ~KrólJulian

      bankowo się zmieni zimą, ale niech będzie-czysto zabawowo 🙂 :
      1. Chelsea
      2. Manchester United
      3. Manchester City
      4. Tottenham
      5. Arsenal

      Odpowiedz
  9. ~Will

    Warto też wspomnieć, że Real Madryt zanotował w tym okienku transferowym największy zysk ze sprzedaży piłkarzy chyba w całej historii klubu. Ale i tak wyszli na minus przez G. Bale`a 😀

    Odpowiedz
  10. ~piotrekk

    Z tych trzech panów z Tottenhamu tylko AVB musi potwierdzić swoją klasę . W Chelsea przebudowę zaczął od Cola i Lamparda jego juz tam nie ma a oni graja pierwsze skrzypce , teraz wymienił prawie połowę składu i chce grac o TOP 4 . To się nie może udać konkurencja jest zbyt silna . Do walki o Ligę Mistrzów dołączy się w tym sezonie Liverpool.

    Odpowiedz
    1. ~me262schwalbe

      W poprzednim sezonie stracił, kluczowego zdawałoby się Modricia, a jednak potrafił, z tego materiału, co mu pozostało sklecić team, który do końca walczył o TOP4. Dlatego dajmy mu szansę. Pamiętam, jak Juan de Ramos obejmował drużynę Spurs miał więcej niż pół sezonu na zapoznanie się ze specyfiką Anglii. Okazało się, że premierowy, niepełny sezon wyszedł lepiej niż następny. AVB odrobił lekcję w CFC, a nawet wtedy (w meczach Chelsea, które oglądałem) było widać, że „czuje grę”. A poza tym uważam, że Manu będzie walczyć w tym sezonie o miejsca 6-8.

      Odpowiedz
      1. ~piotrekk

        Jesli podczas okienka w Manchesterze był chaos a w Tottenhamie planowanie to w walce o TOP 4 bedzie sytuacja odwrotna. United będzie na 100% w czwórce to jest zbyt dobrze wszystko poukładane ( namaszczony Moyes, grający trener Giggs, asystent Neville , czuwający SAF) nawet transfer Marouane jest postawiony na kontynuacje bo Moyes go bardzo dobrze zna , kontrakt który podpisał to będą najlepsze lata jego gry (87 rocznik) . Jakby nie numer Rooneya to byłoby prawie idealnie. Natomiast AVB nie ma czasu na klecenie drużyny , walka się już zaczęła a drużyna nie strzeliła bramki z akcji . Podstawowy napastnik pierwszy raz widzi wyspy i drużynę a Lamela gra 15 w derbach wysiadając prosto z samolotu. Po odejściu Gallasa i końcu kariery Kinga brakuje klasowego środkowego obrońcy , to w Premiership płazem nie przejdzie.

        Odpowiedz
        1. ~adipetre

          Wiec konaczacy kariere King lub/i odchodzacy Gallas byli klasowymi stoperami?
          Nie jestem w stanie ci przyznac racji, w ogole akurat srodek obrony to jedna z lepiej obsadzonych pozycji w obecnej kadrze.

          Imo nie ma co wymagac od AVB miejsca w top4. Kadra jest swieza i bardzo mloda, o tym sie tez chyba zapomina.

          Co do Lamparda…facet w ostatnich latach ma/mial problem z wywalczeniem miejsca w skladzie rywalizujac z Cleverley’em, Parkerem, Barrym. To chyba mowi wystarczajaco duzo o jego klasie.

          Odpowiedz
          1. ~KrólJulian

            Co do Lamparda to pragnę jedynie zauważyć, że facet ma 35 lat i gra w reprezentacji… Jak to w kadrze, zawsze się z kimś rywalizuje o miejsce-nic nowego. Jeśli dobrze rozumiem to rywalizacja z Clevem, Parker, czy Barry Twoim zdaniem chwały nie przynosi, bo są to gracze przeraźliwie słabi? Lamparda zaś też w zasadzie zaliczyć należy do typowych angielskich kopaczy?
            Przypomnę tylko, że za Boasa mieliśmy do czynienia z trochę młodszym Lampardem, trochę młodszym Colem, czy Drogbą, a posadzenie ich na ławce przez Boasa w celu pokazania kto tu rządzi, było tak idiotycznym posunięciem, że chyba nie wymaga ono komentarza?
            Skoro Lampard był i nadal jest słaby, to jak w takim razie należałoby określić takich Twoich pupilów jak np. Gylfi, Dempsey, Moses, itd.. I mam jeszcze pytanko ile pieniędzy Koguty muszą wydać i jak długo AVB musi się aklimatyzować w PL, podobnie jak sprowadzeni gracze, by można było oceniać efekty jego pracy, bo ciągle coś w tym przeszkadza, to się aklimatyzuje, to najlepsi odchodzą, a to znowu nowi przychodzą, itd., i ciągle coś…

          2. ~adipetre

            Król Julian,

            Kwestia AVB, nie wiem dlaczego uchodze za jego adwokata…fakty sa takie ze facet dostal formalnie piata druzyne PL, miedzy sezonami kompletnie zmieniony zostal jej kregoslup, proporcje etc, zdobyl najwiecej punktow w historii Spurs a mimo to slysze tu czesto ze zawiodl. Teraz znowu, rewolucja, zadna druzyna z czolowki PL nie przeszla tak ogromnych zmian w ostatnich kilkunastu miesiacach, kazda za to sie wzmocnila i mimo to obowiazkiem AVB jest miejsce w top4…

            Dempsey, czy ja kiedykolwiek bronilem tego zawodnika?
            Akurat to jest jeden z niewielu co do ktorego oceny umiejetnosci zgadzam sie z Hazz2.

            Sigurdsson i Moses, zabawne ja nigdy nie bylem wielkim fanem ich talentow, Sturridge czy McEachran tak, ale na pewno nie oni. Po prostu inaczej oceniamy tych pilkarzy, to chyba nie znaczy od razu ze sa moimi pupilkami?

            Kwestia Lamparda, on mial problemy z miejscem w skladzie Anglikow juz wtedy gdy w Chelsea byl AVB. Trwa to 2 lata, zaczelo sie jeszcze za Capello i ma miejsce do tej pory. Dla mnie Cleverley czy Parker to przecietni zawodnicy i jezeli Lamps nie potrafi z nimi wygrac rywalizacji (z czym np. taki Gerrard nie ma problemu) to nalezy sie po prostu zastanowic nad jego realna ocena klasy sportowej.

          3. ~KrólJulian

            @adipetre
            w takim razie dlaczego wydano sumę nie widzianą na WHL od lat? Żeby utrzymać 5 miejsce… No chyba nie bardzo. Faktycznie w drużynie zaszły tym samym spore zmiany, ale chyba za to Boas bierze pieniądze żeby to poukładał-w końcu te transfery były jego wyborem… Jeśli potrzebuje na to cały sezon to oznacza, że chyba nie jest takim asem za jakiego chce uchodzić…
            Sigurdsson i Moses-po lekturze niektórych Twoich postów wydawało mi się, że jesteś jednym z większych admiratorów ich talentu, ale zwracam honor, może nadinterpretowałem niektóre z twoich wypowiedzi, co do Dempseya już wiem, że nie.
            Sturridge czy McEachran-również uważałem, że to spore talenty, z tym, że w przypadku tego drugiego to raczej nic z tego nie będzie, a szkoda bo zapowiadał się ciekawie…
            Co do Lamparda to mnie wystarcza, że dobrze gra w klubie, w zasadzie występy reprezentacji od kilku lat kompletnie mnie nie interesują. Dwa lata temu miał 33 lata, również niemało jak na pomocnika.
            Co do jego klasy sportowej to z całą pewnością w długim okresie czasu należał do najlepszych zawodników PL na swojej pozycji, nie twierdzę, że był najlepszy, ale w zasadzie Parkera to trudno z nim porównywać (vide gra Parkera w CFC), Clev to inna bajka-Lampard kończy karierę a on właściwie ją zaczął…
            To trochę tak jakbym napisał o Giggsie, że nie potrafi wygrać rywalizacji z młodymi zawodnikami MU i pora zastanowić się nad jego realną sportową klasą… W tej chwili ma już inne zadania i inne miejsce w drużynie, to normalne, nie ma już 19 lat…
            Chyba niedoceniasz Lamparda, a szkoda, takie przynajmniej odnoszę wrażenie.

        2. ~me262schwalbe

          Akurat w sporcie nie ma nic na 100% (bardzo dużo kuponów takich 100% mi nie weszło :(. To taka mała dygresja. Przed AVB nie ma co ukrywać trudne zadanie. Jednak z doświadczeń poprzedniego sezonu można być umiarkowanym optymistą. Szersza kadra, na pewno pomoże mu układać taktykę pod konkretne drużyny i to na pewno jest jego pole obrobienia. Co z tego wyjdzie, i w którym kierunku idą sprawy zobaczymy w najbliższym czasie.

          Odpowiedz
          1. ~adipetre

            Krol Julian,

            Celowo wlasnie podalem przyklad gerrarda ktory przeciez tez jest juz sporo po 30 ale sobie radzi,na obu frontach. Zwyczajnie inaczej postrzegamy tego zawodnika, mam tylko nadzieje ze teraz za moich pupilkow nie beda uchodzic parker czy cleverley.

            Mceachran, przeciez ten talent ciagle w nim tkwi. Urodzil sie w najgorszym kraju dla talentow, w kraju raz z konkurencja silna jak nigdzie indziej (i to jeszcze w takim klubie…), dwa ten hype ktoremu winien nie jest ani on ani zaden inny zdolny wyspiarz no i trzy kultura pilkarska tak malo cenionaw tym srodowisku. Ja w niegk wierze, musi trafic na wlasciwegoh czlowieka (jose imo takim nie jest, wystarczy slojrzec na profil pivotow przez niego promowanych -.cambiasso, khedira, essien etc.) no i samo nastawienie josha, tu tez musi dojsc do roszad.
            Az przykro sie robi widzac rossa barkleya debiutujacego w kadrze, powoli podbijajacego PL…tego samego barkleya ktorego josh w kadrach narodowych nakrywal czapka.
            Pierwsze co bym mu doradzil to zmiana procedawcy, taka permanentna na klu skromny, ale poukladany (dobry przyklad dL tu redmond wybierajac norwich).
            No i casus sturridge’a, jego tez ludzie zdazyli skreslic a ten odpalil bedac sporo starszym od josha.

          2. ~@adipetre

            @ adipetre
            W temacie Lamparda wszystko jasne, podobnie odnośnie Cleverleya i Parkera 🙂
            Dziś Wilkins trochę opowiadał o problemie Josha i Chalobaha, Lampard też się na ten temat wypowiedział. W M’borough ten pierwszy grał sporo, faktycznie zmężniał, ale nic poza tym. Różnica między piłką młodzieżową a dorosłą jest jednak zasadnicza i niektórzy nie potrafią zrobić tego jednego kroku, albo też potrzebują na to znacznie więcej czasu. Jeśli wypożyczą go do jakiegoś odpowiedniego zespołu, może poza wyspy, to rozwinie się, bo tu idzie to dość opornie. Może to Vitesse lub słabsza ekipa z La Ligi byłaby odpowiednia? Aktaulnie większe szanse daję Chalobahowi i Loftusowi, ale kto wie? U Mourinho McEachran bankowo sobie nie pogra, podobnie jak Chalobah, a że nie chcą ich sprzedać, więc roczne wypożyczenie, z tym że do odpowiedniego klubu wydaje się być optymalnym rozwiązaniem, bo te wszystkie młodzieżowe rozgrywki są dobre dla 17latków. Generalnie Chelsea chce mieć z tej armii wypożyczonych młodzieżowców 2-3 graczy pierwszego zespołu, a za resztę zapłaci mastercard Romana i może jest to jakieś rozwiązanie biorąc pod uwagę finansowe FP.

      2. ~KrólJulian

        @me262schwalbe
        No akurat wtedy gdy prowadził Chelsea to gry kompletnie nie czuł. MU bankowo na pudle, ale na dzień dzisiejszy trudno stwierdzić które miejsce ostatecznie na nim zajmie…

        Odpowiedz
        1. ~me262schwalbe

          Nie chcę za bardzo brnąć w temat, gdyż jak zaznaczyłem, wielu meczy Chelsea nie oglądałem. W Spurs wg mnie zazwyczaj prawidłowo reagował na wydarzenia na boisku i nie sądzę, żeby dokonał teraz nagłej metamorfozy. W Chelsea raczej borykał się z innymi problemami (wylano na ten temat tony atramentu na tym blogu).

          Odpowiedz
  11. ~erictheking87

    A Suarez znowu zrobił okrutny burdel… tym razem w meczu z Peru. Ten facet to chodzące kłopoty.

    Tak nawiasem tylko mówiąc – jego druga bramka dla Urugwaju, była po prostu świetna.

    Odpowiedz
  12. ~erictheking87

    Pewnie moi drodzy już czytaliście gdzieś na necie wycinki z analizy sukcesu Fergusona, ale tutaj jest jej pełna wersja (oficjalna strona Harvard Business Review – polecam skorzystać, bo pismo można co prawda nabyć w Polsce w wersji papierowej, niestety w Empiku kosztuje ono 99zł lub 125zł, w zależności od wersji):

    http://hbr.org/2013/10/fergusons-formula/ar/1

    A tekst ze wszechmiar warty przeczytania.

    Odpowiedz
  13. ~Znawca

    Woodward faktyvcznie się mega skompromitował. Nie wiem, czy wiecie, ale kibice zorganizowali nawet petycję mającą na cel usunięcie tego pana ze stołka. Niestety sztuka ta chyba się nie uda. A szkoda, bo za transfery w klubie takim jak MU powinna odpowiadać naprawdę kompetentna osoba.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *