Cudowna noc i inne przyjemności

Zainspirowany (i, co tu kryć, wyróżniony) przez autorów bloga Numer 10, postanowiłem przypomnieć sobie tegoroczne frajdy lekturowe z polskiej sieci okołopiłkarskiej. Wróciły do mnie trzy indywidualne i trzy zbiorowe.

Pierwsza, największa frajda, to krótki tekst Stefana Szczepłka – pozornie o tym, jak zaproszono go do testowania nowej piłki mundialowej, ale tak naprawdę o tym, co futbol daje chłopcu. To znaczy mężczyźnie. To znaczy starszemu panu. Chciałbym umieć tak pisać.

Druga, poniekąd powiązana, to kilka prostych sposobów na to, jak wrócić na boisko po stanowczo zbyt długiej przerwie, opisanych przez Pawła Czado.

Trzecia to boleśnie trafna diagnoza uzależnień człowieka Twitterowego, z niepokojącą – i świetnie mi znaną – pokusą napisania relacji z meczu, którego się nie oglądało: Rafał Stec w najwyższej formie.

Frajdy zbiorowe to Krótka Piłka, ze szczególnym uwzględnieniem panów Markiewicza, Staszaka, Serockiego, Jankowiaka i Falenty, Taktycznie, ze szczególnym uwzględnieniem panów Gomołyska i Gazdy, i goszczący mnie od kilku miesięcy Sport.pl, ze szczególnym uwzględnieniem panów Wilkowicza, Szadkowskiego i Kiedrowskiego; wszystkie trzy miejsca łączy rzecz jasna osoba pana Zachodnego.

Jeżeli nie macie co robić w Sylwestra, zawsze możecie poczytać piłkarski alfabet ostatnich dwunastu miesięcy, od A do Ż, który opublikowałem na wspomianym Sport.pl. Potraktujcie to jako przystawkę przed daniem głównym: drukowanym przez nas w „Tygodniku” esejem Marka Bieńczyka o gestach Kozakiewicza, Zidane’a i Cantony. Nigdy nie będę umiał tak pisać jak autor „Książki twarzy”, chociaż tyle (to jeszcze jedna tegoroczna frajda), że miałem przyjemność z nim rozmawiać podczas Festiwalu Conrada.

Fotografia dla Festiwalu Conrada: Michał Ramus

Szczęśliwego Nowego Roku! Z gestów, niechże mu już będzie za te wszystkie lata, wybieram Bale’owe serduszko.

21 myśli nt. „Cudowna noc i inne przyjemności

  1. ~Tomasz

    Dziękuję za ten wybór, nie wszystkie teksty znałem. A spotkanie w Krakowie zapamiętam na długo – za nie również dzięki!

    Odpowiedz
    1. ~Tomasz

      No i, nie sposób o tym nie wspomnieć – jednym z największych literackich odkryć tego roku była Pańska książka, znakomita!

      Odpowiedz
  2. ~hazz2

    Kurde okazuje sie, ze mozna wygrywac mecze bez systemu i planu nalata plrawda Panie Michale…i powiem tak- jako sympatyk Spurs wole taki brak planu i kryminal

    Odpowiedz
    1. ~KrólJulian

      dokładnie, bez planu, systemu, a wygląda to o niebo lepiej niż do niedawna-pod każdym względem. A kibice MU powinni poczuć się urażeni, że taki tam „kryminał” ogrywa ich na Old Trafford, bo na aż tak słabych to ci w białych trykotach nie wyglądali…

      Odpowiedz
  3. ~hazz2

    kurde tylko ten Ade teraz chyba ma kontuzje taka nie w stylu AVB heh no i zalmi bylo dzisiaj Rosea bo obronca z niego zaden a jeszcze koledzy w pierwszych 20 min pomagali mu tak sobie

    Odpowiedz
  4. ~Stefan

    Śmiem twierdzić, że z AVB na ławce Spurs zagrałoby słabiej, więc sporo racji komentujący mają. Co nie zmienia faktu, że koguty miały dzisiaj sporo szczęścia, zarówno w grze jak i przy decyzjach arbitra.

    Zresztą to kolejny mecz w tym tygodniu z decyzjami arbitra ingerującymi w wynik, serio aż przykro się na to patrzy i to nie tylko dlatego, że jestem kibicem United.

    Odpowiedz
    1. ~hazz2

      Ale pelna zgoda co do dziwnych decyzji tyle, ze nie o to chodzi , bo mecz z zeszlego sezonu tez obitowal w kontrowersje. Chodzi o to, ze projekt na lata wali sie w gruzy niestety i my z krolemJjulianem tacy pelni natrectw mielismy racje

      Odpowiedz
      1. ~Stefan

        Ale przecież ja tego nie podważam. Spurs zagrali dzisiaj prosto, ale skutecznie. Zupełnie inaczej niż za kadencji AVB, z AVB na ławce pewnie mecz wyglądałby pewnie odwrotnie, Spurs mieliby ponad 50% posiadania piłki i nic szczególnego by z tego nie wynikało. No, ale to tylko gdybanie…

        Odpowiedz
        1. ~KrólJulian

          faktycznie w tym meczu było sporo błędów sędziego, ale zastanawiam się czy jako kibic MU widziałeś zagranie ręką Smallinga w polu karnym, w zupełnie niegroźnej sytuacji, po wrzutce spurs, gdzie nie było przy nim choćby jednego przeciwnika? W zasadzie kompletnie bezsensowną- a la faul Eto’o w meczu z Liverpoolem. Nie żebym twierdził że te jakiś kluczowy moment, ale ciekaw jestem czy ktoś jeszcze to widział czy miałem spięcie w oku?

          Odpowiedz
  5. ~trycytops

    A, dodam też, że Manchester United(wg. mnie) grał jak tacy drugoligowcy
    biegali, biegali aż się zabiegali i padli. Ja, Trycytops uważam, że ta taktyka nie jest zbyt dobra.
    Po pierwsze:
    marnujesz sobie całą energię, a nawet jak strzelisz, to nie masz siły na drugą połowę
    po drugie:
    Jak NIE strzelisz to twoje morale spadają do(zakładając, że ekipa zaczyna mecz z morale 76 %) 24%
    po trzecie:
    no, koniec tych powodów.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *