Wciąż bardziej czarno

Chociaż tyle, że Manchester United wreszcie dostarczył nam trochę emocji, w dodatku emocji w końcówce meczu. Bolesna (dla fanów tego klubu) prawda jest jednak taka, że oba spotkania z Sunderlandem były zacięte i wyrównane, i doprawdy ostateczne rozstrzygnięcie – awans broniącej się przed spadkiem drużyny Gusa Poyeta do finału Pucharu Ligi – trudno uznać za sensację. Finał na Wembley, w dodatku z Manchesterem City, miał przynieść kibicom United jakąś pociechę w tym wciąż bardziej czarnym sezonie (owszem, Liga Mistrzów, owszem, Januzaj, owszem, forma Rooneya przed kontuzją…) – nie będzie nawet tego. Dawno już na wieści z rynku transferowego nie czekano na Old Trafford jak na zbawienie. Przyjdzie Juan Mata? Nie zniechęci się po tym, co zobaczył?

O prawdopodobnym transferze Hiszpana do MU napiszę jutro. Dziś wypada tylko krótko skwitować bieżące biedy Czerwonych Diabłów bez niego. Niedawno czytałem gdzieś podsumowanie gry wszystkich piłkarzy United pod Davidem Moyesem: na plus wyróżniono dwójkę kontuzjowanych, van Persiego i Rooneya, a poza tym Januzaja i de Geę. Dziś Moyesowi ostał się ino Januzaj: błąd de Gei w 118. minucie przyniósł Sunderlandowi bramkę przedłużającą to wszystko. A i o Januzaju można dyskutować: czy nie za duży ciężar się składa na jego barki? Do tej pory unosił go wzorowo, dziś jednak musiał jeszcze, po 120 minutach biegania, strzelać karnego. Praktycznie nie wziął rozbiegu, uderzył słabo i trafił w ręce Mannone. Planowaliśmy ułożyć z tego narrację o przełomie: nareszcie gol w ostatnich sekundach, jak za czasów Fergusona, oby nie ułożyła się opowieść o zawiedzionej ostatniej nadziei.

Miałem przez moment pokusę napisania osobnego akapitu o Sunderlandzie: o odrodzonym Adamie Johnsonie (żeby go zatrzymać, Moeys musiał zastąpić słabego Büttnera Evrą), czysto grającym Cattermole’u (rolę tego złego wziął tym razem na siebie Borini), żwawym Alonso, coraz lepszym Ki i nieźle broniącym Mannone. Ale przykrywałoby to chyba konkluzję wcześniejszą: żeby wydrzeć sukces Manchesterowi United, wystarczyła zaciętość, ambicja i wiara w siebie, nawet nie umiejętności. O tym, jaka presja przytłacza w ostatnich tygodniach gospodarzy świadczy nie tylko rezygnacja widoczna na twarzy Davida Moyesa po golu wyrównującym (zważcie: nie był wściekły, był przytłoczony i smutny), ale także liczba karnych niestrzelonych przez jego podopiecznych: jakkolwiek to zabrzmi, rzuty karne strzela się przede wszystkim w głowie. Gus Poyet mówił po meczu, że jego piłkarze jeden przez drugiego domagali się prawa wykonywania jedenastek – w United nic podobnego nie zauważyliśmy.

Oprócz presji, są kontuzje (dziś wypadł Carrick) i zmęczenie – wielu zawodników dziś słaniało się na nogach po meczu z Chelsea. Czy nie za wcześnie zszedł Kagawa? Ale przecież on także nie był w stanie spełnić dziś roli lidera i drużyna Czerwonych Diabłów wyglądało jak stadko ludzi pracujących wspólnie od niedawna. To może byłaby ta podstawowa różnica z Sunderlandem, w którym Poyet z meczu na mecz tworzy ze zbieraniny z e s p ó ł.

Czy liderem United stanie się Mata i co wtedy z Rooneyem? Czy ten sezon można jeszcze uratować, chociażby wywalczyć awans do kolejnej edycji Ligi Mistrzów? O tym więcej jutro – dziś ucieszmy się jeszcze z powrotu do drużyny Darrena Fletchera i choćby jak najszybciej spać.

PS Zapowiadany tekst o transferze Maty znajdziecie na portalu Sport.pl.

36 myśli nt. „Wciąż bardziej czarno

  1. ~erictheking87

    Moje oglądanie United, sporwadza się ostatnio do patrzenia na to wszystko przez pewien surrealistyczny filtr – w jak bardzo spektakularny sposób tym razem uda im się puścić bramę? Albo, jak tym razem przestrzelą kolejną 100 czy 150% szansę?
    Wygląda to wszystko trochę jak wesoły cyrk na kółkach, będący karykaturą drużyny Fergusona.
    Trzeba przetrzymać jakoś ten kiepski okres i tyle.

    Poyet poukładał w miarę Sunderland, jednak nie jest to nic wybitnego, ale wybitnie uciążliwego jak Everton Moyesa, nie jest to nawet solidny w pełni zwarty jeden organizm złożony z wyrobników.
    Po prostu trochę serca i woli walki załatwiło dzisiaj sprawę.
    Gdyby Januzaj w kilku sytuacjach mniej egoistycznie zagrał, także mogło być po meczu (albo gdyby piłka w kilku innych dobrych sytuacjach wpadła do bramki).
    United zupełnie brakuje pazura – rzucić się na przeciwnika i dobić ofiarę zanim zdąży w cokolwiek uwierzyć.
    Ogrom pracy przed Moyesem.

    Odpowiedz
    1. ~kendo

      Januzaj i tak (jak zwykle) był najlepszym zawodnikiem Manchesteru. Jak nie zagrał egoistycznie na początku II połowy (przeszedł przy prawej linii jak przecinak i wyłożył długą prostopadłą piłę Hernandezowi na wolne pole), to jakoś bramka nie padła. A Meksykanin miał sam na sam dzięki tej akcji. Poza tym to Januzaj wyłożył piłkę jak na tacy Groszkowi w ostatniej minucie dogrywki. Miał kilka egoistycznych zachowań, ale nic dziwnego, skoro wcześniej podawał patelnie, a ci się mijali z bramką. Cristiano w pierwszym swoim sezonie prawie w ogóle nie podawał i nigdy nie wracał po piłkę po stracie (w kolejnych sezonach też nie wracał, ale tak mu kazał Ferguson). Januzaj podaje i walczy. Nie chcę pisać, że będzie kiedyś lepszy od Ronaldo, ale ma wszelkie podstawy. No prawie. Bo Cristiano to jest jednak tytan pracy. Ma wręcz świra, obsesję na punkcie perfekcji. Januzaj może taki nie będzie i może się skończyć na tym, że nawet nie dorówna Cristiano, a co dopiero przegoni. Zobaczymy. W każdym razie takiego talentu nie widziałem od 10 lat, kiedy United zagrał pewien sparing ze Sportingiem Lizbona (oglądałem na Euro Sport), a pewien 18-latek z Portugalii robił wiatrak z angielskich obrońców. 😉 Dużo czasu nie minęło i Fergie miał chłopaka u siebie. Szkoda tylko, że Januzaj minął się z Fergusonem. Nie wiem czy Moyes jest w stanie zrobić z niego takiego piłkarza, jakiego zrobił Ferguson z Cristiano.
      Ale na jego grę już teraz patrzy się cudownie. A to dopiero początek.

      Odpowiedz
      1. ~me262schwalbe

        Prawdopodobnie swoim stwierdzeniem wbiję znowu kij w mrowisko. Januzaj, mimo iż jest zdolnym chłopakiem i jest na początku swojej kariery, to myślę (stosując porównania do Kogutów) dużo bliżej mu do Townsenda niż do Bale’a. Kiedyś na tym blogu była bardzo ożywiona dyskusja o wyższości Scholes’a nad Modriciem – nierozstrzygnięta – każdy pozostał przy swoim. Scholes to nie tyle genialny gracz ile lucky boy – cała jego kariera zmieściła się w erze czerwononosego; ciekaw jestem ile osiągnąłby gdyby teraz wchodził w dorosłą piłkę i czy tak samo pociągnąłby słaby teraz MU, jak Modrić pociągnął słabe Koguty. Nie do zweryfikowania.

        Odpowiedz
        1. ~dziaam

          Januzaj jest 4 lata młodszy od Townsenda, w jego wieku Ronaldo ciułał 4 bramki w swoim pierwszym sezonie w MU, a Bale nie łapał się do składu w Tottenhamie. Niewiele na tym etapie możesz powiedzieć, na kogo wyrośnie Januzaj.

          Odpowiedz
  2. ~simek

    Karne to jedna wielka porażka, odważę się napisać, że wstyd dla United, nie dlatego, że w nich przegrali, ale w jakim stylu. Co do Januzaja, to chłopak rzeczywiście jest znakomity i ma ogromny potencjał, boli tylko to, że Ronaldo na początku swojej kariery w MU wchodził z ławki, powoli się ogrywał, a Januzaj, 18 latek jest od kilku meczy liderem drużyny, który ciągnie ten wózek! Tak nie powinno być.

    Odpowiedz
  3. ~andre

    Żeby się odbić trzeba najpierw sięgnąć dna – jest czarno, ale są powody by dostrzec wyjście z sytuacji. Przychodzi Mata, kurs na przyjście Koke według SkySports zaliczył niespodziewane wahanie. Naprawdę wystarczy jeden wirtuoz do środka pola, drugi półkę niżej + Mata i będzie dobrze.

    Przecież tym chłopakom nie brak umiejętności, oni są w psychicznym dołku. Przegrywają mecz w głowach. Jeśli znów uwierzą w siebie, co dadzą transfery (jak wielki wpływ na psychikę piłkarzy miało przyjście van Persiego!), będzie tylko lepiej 🙂

    Odpowiedz
  4. ~Kapczan

    Naprawdę, znowu o ManU? Zaglądam tu często bo lubię czytać o lidze angielskiej i staram się być na bieżąco jednak czytanie o MU co tydzień robi się nie tyle nużące co monotonne, i o ile jestem wstanie zrozumieć długie wywody o Totenhamie na tym blogu, w końcu jest Pan ich kibicem, to odmienianie słowa kryzys przez wszystkie przypadki w kontekście MU jest już popadaniem w skrajny monotematyzm. Czy naprawdę nie da rady Pan napisać o czymś innym? Kiedy ostatnio była jakaś notka o aktualnym liderze Premier League? Transfer Ozila nie okazał się jednak tak spektakularny jak się wszystkim dziennikarzom na początku września wydawało? itd…

    Odpowiedz
  5. ~pablo

    No właśnie. Ileż można o MU ? Nic się nie stanie jak ich parę lat nie będzie w Champions League :). Choć osobiście nie życzę im źle, a Moyesa nawet mi trochę szkoda ale on sobie tam poradzi. Choć rezygnacja z Zahy mnie dziwi bardzo. Mata na pewno zrobi różnicę i fajnie. Kagawa nie ma szans liderować, bo gra zbyt rzadko ( szkoda, bo w niejednym klubie mógłby błyszczeć ). Etc. Etc. Chyba już o tym pisałem ale na wszelki wypadek raz jeszcze : od przyjścia Poyeta toporny Sunderland przeszedł konkret metamorfozę i jeszcze nie jeden dobry rywal z nimi przegra. Szacunek dla tego Urusa.

    Odpowiedz
  6. ~pk

    Ciagle mam przeczucie, ze ten transfer Maty nie wypali, ale zaskakuja mnie ludzie, ktorzy uwazaja, ze nie przyda sie on United. Przypomina mi to komentarze jak przychodzil RVP, ze po co on MU, ze nie tego trzeba i tak dalej. Moze nie tego trzeba, ale jak jest okazja wyjecia pilkarza, ktory gwarantuje 20-30 goli w sezonie, to sie po prostu to robi. To samo z Mata, jesli jest okazja sprowadzic kogos, kto sam bedzie mial wiecej asyst niz cala reszta pomocnikow i skrzydlowych MU, to sie nie pyta czy warto, czy nie za drogo i po co, tylko sie go kupuje, bo taki pilkarz po prostu wejdzie do skladu Manchesteru z miejsca (jak ktos ma watpliwosci niech oglada mecze z tego sezonu, tak w kolko i kolko az zrozumie…). Juz pomijam, ze najwieksze sukcesy w XXI wieku MU odnosil grajac z Ronaldo, Rooneyem i Tevezem wspomaganym albo Parkiem, albo Berba albo Giggsem, a nie taka siermiezna 4-4-2 jak obecnie z Youngiem i Valencia, ktorzy dobrze czuja sie tylko przy linii bocznej. Gary Neville ma bardzo sluszne uwagi, czy Mata nadawalby sie do obecnej taktyki Manchesteru, co mnie niezmiernie cieszy, bo nie watpie ze dzieli sie nimi z bratem, ktory pewnie jest tego swiadom, co zapowiada przejscie na 4-2-3-1, tak jak gralo MU jak byl jeszcze Ronaldo. W takim ustawieniu Mata wcale nie musi grac na srodku trojki za plecami napastnika, on biega od prawej do lewej.
    http://www.youtube.com/watch?v=sZnRP_AcBi4
    Jak ktos ma watpliwosci czy Mata sie sprawdzi niech to obejrzy… Stale fragmenty gry, podania, asysty, dosrodkawania, wejscia w pole karne, klepki, dryblingi. Jak mozna uwazac, ze ktos taki nie jest potrzebny Manchesterowi? Wiadomo, ze srodkowy pomocnik tez jest potrzebny, ale skoro jest szansa wziecia Maty, to ja bym sie nie zastanawial minuty. 2 razy wybierany najlepszym graczem Chelsea, sprawdzony w lidze, lidze mistrzow, Michael Cox rok temu wybieral go do jedenastki sezonu skladajacej sie z graczy wszystkich najlepszych lig. Ja nie mam watpliwosci, Mata,Rooney,Januzaj/Welbeck a przed nimi Robin i ofensywa jest zalatwiona, szczegolnie ze Januzaj, Wayne i Mata moga grac praktycznie na kazdej ofensywnej pozycji.

    Odpowiedz
    1. ~airborell

      Jak sobie wyobrażasz przejście na 4-2-3-1 z van Persiem i Rooneyem, którzy przecież MUSZĄ grać w ataku?

      Transfer van Persiego był właśnie dlatego w długim terminie szkodliwy, że wymusił grę 4-4-2, przez co dla jakiejkolwiek kreatywnej „dziesiątki” na OT zabrakło miejsca.

      Można się z Mourinho nie zgadzać, ale trzeba powiedzieć, że ma on swoją wizję Chelsea i jeśli w tej wizji Mata się nie mieści, to zostaje sprzedany, mimo że na pewno jest piłkarzem wybitnym. Jaką wizję United z Matą ma Moyes? Bardzo wątpię, że ma jakąkolwiek. A gadanie, że „skoro jest dostępny wybitny piłkarz, to się go kupuje” trąci mentalnością galacticos.

      Odpowiedz
      1. ~KrólJulian

        W pełni się zgadzam co do drugiej część wypowiedzi. Ale jeśli mnie pamięć nie myli to kiedyś twierdziłeś, że Chelsea nie powinna nigdy sprzedawać Maty, bo jest niezastąpiony? Nie żebym starał się być uszczypliwy, bo w zasadzie to również nie sądziłem, że taki moment może nadejść i, co więcej, aktualnie uważam, że może być to całkiem rozsądna decyzja, oczywiście jeśli transfer dojdzie do skutku…

        Odpowiedz
        1. ~erictheking87

          Szczerze mówiąc, ja też nie widzę przeciwwskazań, żeby sprzedać Matę. Mou woli piłkarzy, którzy szybko biegają, niż szybko myślą, ma swoją koncepcję drużyny, do której Mata po prostu jak widać nie pasuje.
          Po co męczyć się z jego kontraktem, negatywnym wpływem na otoczenie i trybuny (łatwo sobie wyobrazić, co się stanie jak Chelsea złapie dołek formy – banery „Mata belongs to the pitch” powrócą w tempie ekspresowym) kiedy można zrobić cash-in i zarobić na tym niezłe kokosy. A dodatkowo być może w przyszłości otworzyć sobie drogę do zakupu (bądź pozyskania za friko) Rooneya.
          Dodatkowo sprawia tym kłopoty taktyczne Moyesowi, który nagle ma 3 graczy, których musi upchnąć w pierwszej 11, a którzy niejako ‚nachodzą’ na siebie.

          Oczywiście może zdarzyć się tak, że Mourinho tego pożałuje, bo sprzedaż tak dobrego zawodnika do rywalizującego klubu zawsze niesie za sobą jakieś ryzyko, niemniej jednak wydaje mi się to bardzo sprytnym ruchem Mou.

          Odpowiedz
        2. ~airborell

          „Ale jeśli mnie pamięć nie myli to kiedyś twierdziłeś, że Chelsea nie powinna nigdy sprzedawać Maty, bo jest niezastąpiony?”

          Mogę prosić o cytat?

          Tak, dziwiłem się, że Mata nie mieści się w koncepcji Mourinho. Ale jak się nie mieści, to powinien odejść, bo trzymanie takiego zawodnika na ławie jest absurdem.

          Odpowiedz
          1. ~KrólJulian

            ~airborell
            Sorry, jednak pamięć mnie zawiodła-to inny kolega tak twierdził.
            Obawiam się jednak, że prędzej Chelsea odczuje brak Maty, aniżeli MU zawiedzie się na nim, ale czas pokaże… Faktem jest, że trzymanie go na ławce to absurd.
            Co do poniższego wątku Shaw’a to obawiam się, że w Chelsea zmarnowałby się niestety, szkoda chłopaka, bo to w końcu też kibic Chelsea. W Manchesterze też lekko by nie miał…
            W transfer Kroosa jakoś nie wierzę.

      2. ~pk

        „Jak sobie wyobrażasz przejście na 4-2-3-1 z van Persiem i Rooneyem, którzy przecież MUSZĄ grać w ataku? ”

        Rooney musi grac w ataku w tym sensie, ze nie chce grac w pomocy, scislej pomocy, jak w ostatnich meczach SAFa, gdy gral w zasadzie tam gdzie teraz Carrick. W ustawieniu obrona-Carrick,Fletcher-Januzaj,Rooney,Mata-RVP odnalazlby sie i Rooney, ktory gral tak przez wiele lat na Old Trafford, gdy byl Ronaldo, Tevez i Berba (na dobra sprawe Rooney zagral tylko jeden sezon jako wysuniety napastnik), a Mata gral tak przeciez w Chelsea. I zauwazcie, ze to ciagle jest aktualne tylko przy optymistycznym zalozeniu, ze wszyscy sa zdrowi. Wypada Rooney/Robin i nagle juz nikt nie ma problemu z umiejscowieniem Maty w skladzie. Problemu, ktory jest wydumany, bo odejscie od 4-4-2 jest nieunikniowe w kontekscie beznadziejnej formy skrzydlowych (poczytajcie opinie kibicow, ktorzy byli na meczu z CFC i widzieli jak Moyes pomstowal na Valencie Nevillowi, za kazdym razem gdy Ekwadorczyk psul akcje. Szkot widzi co sie dzieje, tylko poki co nie ma lepszych klockow).

        „Jaką wizję United z Matą ma Moyes? Bardzo wątpię, że ma jakąkolwiek. A gadanie, że „skoro jest dostępny wybitny piłkarz, to się go kupuje” trąci mentalnością galacticos.”
        Naprawde, obejrzyj dowolny mecz z tego sezonu MU i powiedz mi, ze z Mata w skladzie nie zagraliby lepiej i ze jest on zbedny. Powtarzam, przychodzil Robin i masa osob twierdzila, ze on nie jest potrzebny (ja zreszta tez), kibice innych klubow podkreslili jaki to bedzie niewypal, ze rooney tez chce grac na szpicy itd., ale to byl jednak najlepszy gracz ligi, tacy pilkarze po prostu nie moga byc niepotrzebni w klubie, w ktorym prawdziwych graczy na swiatowym poziomie jest moze 3. MU jesli chodzi o zawodnikow to nie Bayern czy City. RVP od przyjscia do MU strzelil 40 bramek, w tym sezonie w lidze w w 900 minut wbil 7 goli (wychwalany Negredo dla przykladu 9 ale w 1300 minut i z jaka pomoca…) i nikt sie nie zastanawia, czy transfer sie oplacal. Z Mata bedzie to samo. On w pojedynke bedzie mial wiecej asyst i bramek niz cala reszta pomocnikow Manchesteru, to jest po prostu nieuniknione. Jak mozna myslec, ze Mata nie jest potrzebnym transferem, kiedy w ostatnich meczach MU najlepszym zawonikiem byl 18letni debiutant, nie mam pojecia. Za kogo Mata nie wejdzie, bedzie wielkim skokiem jakosci.
        A, i wielki szacunek dla Jose, naprawde z klasa poprowadzil konferencje mowiac o odejsciu Hiszpana. A Chelsea ladnie pomaga MU w walce o TOP4, nie dosc ze sprzedaja im Mate, to podbieraja LFC Salaha.

        Odpowiedz
      1. ~pk

        Za nimi graloby 2 defensywnych pomocnikow, myslalem ze to oczywiste… Tak jak gra wiekszosc klubow obecnie. Czyli bramkarz – obrona – Carrick,Fletcher/Fellaini/ktosNowy – Januzaj/Welbeck/Kagawa,Rooney,Mata – RVP. Jesli myslicie, ze to by sie nie sprawdzilo, to nie pamietacie jak gral Manchester, ktory dochodzil do finalow Ligi Mistrzow.

        Odpowiedz
        1. ~darek638

          W tej grze gra jedenastu. Chyba, że chcesz wystawić swoich we własnej drużynie i drużynie rywala. To dobry pomysł bo gwiazdy w MU bez sensu siedzą na ławce ale „chyba” niemożliwe z powodów regulaminowych?!
          Pozdrawiam.

          Odpowiedz
  7. ~Klemson

    A Wenger swoje:
    „Chelsea have already played twice against Man United, they could have sold him last week. „I think if you want to respect the fairness for everybody, this should not happen.”I can understand completely what Chelsea are doing, and they do not make the rules, but maybe the rules should be a bit more adapted for fairness.”
    Nie przepadam za Chelsea, ale frustracja i podejrzliwość Wengera zaczyna być irytująca.

    Odpowiedz
    1. ~Stefan

      Czy to nie ten sam gość, który RVP sprzedał do United?;)

      Papcio czasami ma swoje odjazdy, ale koniec końców jest moim ulubionym szkoleniowcem na wyspach.

      Odpowiedz
      1. ~taxi_rock

        Nie chodzi o to, że sprzedał piłkarza do rywali, tylko ze transfery w zimie powinny być zniesione, od lat o tym Wenger mówi.

        Odpowiedz
        1. ~erictheking87

          Co jest ewidentną bzdurą, szczególnie gdy pomyślimy o tym, że są turnieje mistrzowskie (MŚ, ME itd.), które grane są latem, albo, że kluby zimą czasami mają ostatnią szansę na sprzedanie zawodnika i zarobienie na nim pieniędzy. To samo tyczy się przypadku wąskich składów z dużą ilością kontuzjowanych.
          Okienka są bardzo dobrze ustalone i nie powinno być nic zmieniane w tej kwestii.

          Odpowiedz
  8. ~erictheking87

    So, there you are. Oficjalnie ogłosili porozumienie z Chelsea.
    Jeden z ciekawszych transferów ostatnich lat, szczególnie ze względu na otaczające go okoliczności.
    Pytanie czy Moyes będzie umiał wykorzystać jego potencjał kiedy RVP i Rooney wrócą do składu…

    Odpowiedz
  9. ~jpawl

    Jeśli faktycznie to co piszą w dzisiejszym DailyMail (np dobra, wiem co to za gazeta 😉 jest prawdą i Moyesowi uda się wyciągnąć Kroosa z Bayernu, to w połączeniu z Matą zaczyna być inny poziom rozmowy…

    Odpowiedz
    1. ~erictheking87

      Trzeba przyznać, że Kroos zrobił by im dobrze. Szczególnie jeśli przed nim mieliby grać Mata z Van Persim i Rooneyem…

      A chodzą ploty, że ten ostatni podobno jest bliski podpisania 5-letniego nowego kontraktu…

      Odpowiedz
      1. ~pk

        Ten kontrakt dla Rooneya jesli faktycznie ma dawac 300k/tydzien to troche zenada… Ale sportowo Rooney poki co sie broni w tym sezonie. W Mate nie wierzylem, ale tam byl jakis cien nadziei bo faktycznie miedzy nim a Mou sie nie ukladalo od pierwszych dni (od razu byly takie pogloski, ze TSO posadzi go na lawie, ale nikt w to nie wierzyl). W przypadku Kroosa, to wyciagniecie go z Bayernu (w ogole wyciagniecie jakiegokolwiek podstawowego pilkarza Bayernu) to chyba 1% szans. No chyba ze Glazerowie sie przestraszyli i chca dwa razy w jednym okienku pobic rekord transferowy… Co i tak raczej by nie wystarczylo.

        Odpowiedz
        1. ~Stefan

          Też wydaje mi się, że to nierealne, szczególnie, że pismaki mówią o 25 milionach funtów. Z drugiej strony transfer Maty też mi się wydawał absolutnie nierealny, a dzisiaj oglądam fotki na tle helikoptera który wylądował na boisku treningowym w Carrington.

          Kroos już jakiś czas negocjuje nowy kontrakt i wynegocjować go nie może, a Bayern ma niesamowity przesyt w pomocy i może po prostu go spieniężyć.

          Co do Glazerów – to pisałem już jakiś czas temu. Z punktu widzenia biznesmena zarządzającego korporacją wartą 2.5 miliarda dolców bardziej opłacalne jest zainwestować naprawdę sporą kasę niż pozwolić na 10% spadek ceny akcji, a że taki spadek nastąpił i eskalował by dalej w przypadku kiepskich wyników, to nikt Moyesowi pieniędzy żałować nie będzie na przebudowę składu, szczególnie że nawet najwięksi laicy widzą jak bardzo jest ona potrzebna.

          Odpowiedz
  10. ~kacperG

    W kwestii transferu Maty, naturalne będzie przejście 4-2-3-1, z Rooneyem, Matą i Januzajem za RVP,  ale są dwa znaki zapytania. Po pierwsze,  czy Moyes zdecyduje z defensywnych skrzydłowych? Nie wiem jakim cudem Valencia ma tyle występów w tym sezonie, ale to świadczy o tym,  że jest bardo przez Moyesa ceniony. Pytanie drugie: czy w United znajdzie się 2 ogarniętych defensywnie (odpada Cleverley), mobilnych (odpada Carrick i Fellaini) pomocników? Na dobrą sprawę zostaje Fletcher i Jones, ale to jest i tak bardzo naciągana teoria, bo pierwszy wraca dopiero do gry po 2 latach przerwy, a drugi jest środkowym obrońcą. Tak więc moim zdaniem United nie będzie grało znacznie lepiej dzięki Macie. No chyba,  że wyciągną Kroosa, wtedy to inna historia.

    Odpowiedz
  11. ~erictheking87

    Z Kroosem jest inna historia, bo za 18 miechów kończy mu się kontrakt. A Bayern niedawno mu zaoferował przedłużenie, które on odrzucił, z tego co mi wiadomo. A w Bayernie Ci pod dostatkiem znakomitych pomocników.

    Bardziej zastanawia mnie nabycie Luka Shaw’a za 20mln Ł. Z jednej strony smutno mi, że S’ampton chcą ogołocić, z drugiej wole, żeby grał w Utd niż w innym klubie (co wydaje się być nieuniknione).
    Pozostaje także pytanie czy jest on wart 20 baniek? Mi osobiście wydaje się, że nie. Jasne, to świetny gracz z przyszłością, ale wydaje mi się, że 12-15mln to max co jest warty na dzień dzisiejszy.
    Niemniej jednak wydaje mi się, że jest o niebo lepszym wyborem niż taki Coentrao. A i nad Bainsem ma wielką przewagę – wiek.
    Jednak na chwilę obecną nie wydaje mi się, żeby dysponował wystarczającą jakością, żeby z marszu wejść do pierwszej 11 United i znacząco podnieść jej jakość.

    No i kwestia wydatków… 37+27mln Ł… to już są 64 bańki. Jeśli Shawa dokupią za 20, to pozostaje pytanie, ile kasy zostanie na zakup najważniejszego zawodnika – kreatywnego, środkowego pomocnika?

    Odpowiedz
  12. ~kacperG

    Znam sytuacje Kroosa. Po prostu uważam, że to bardzo dobry piłkarz i pasowałby do MU. Szansa na jego pozyskanie jest jednak minimalna.
    W kwestii lewego obrońcy to moim zdaniem Evra jest najsłabszym ogniwem zespołu, w defensywie tragiczny, a w ofensywie niewiele lepiej, wiec tutaj spodziewam się poprawy, jeśli uda się wyciągnąć Shawa. Moyes musi podejmować ryzyko, a w kwestii LB jest wyjątkowo trudna sytuacja, bo przecież Buttner nie będzie podstawowym zawodnikiem…

    Odpowiedz
    1. ~Stefan

      Stroną Evry idzie najwięcej akcji zakończonych bramką dla przeciwnika. Takie są fakty, wg. mnie optymalny byłby właśnie młody LO jak Shaw. Evra spokojnie zagra na dawnym dobrym poziomie 30 meczy w sezonie, ale potrzebuje trochę odpoczynku, a nie mecz w mecz od kilku sezonów jak traktor. Gość po prostu od roku, czy dwóch nie wyrabia już fizycznie.

      Odpowiedz
  13. ~adipetre

    Transfer Maty pod pewnymi wzgledami przypomina mi transfer RvP, a wiec drastyczne podniesienie jakosci calego zespolu, ale ciagle nie zwiazane z tymi strefami boiska ktore akurat tego progresu najbardziej wymagaly.
    Mata wg mnie jest pilkarzem troszeczke przecenianym, ale swietnym. Wydaje mi sie ze innym hiszpanskim wirtuozom (Silva&Cazorla) byloby do obecnego MU przystosowac sie latwiej. Juan jednak z tego tercetu ustawiony na skrzydle (nawet jesli tylko formalnie…), traci najwiecej.
    Zgadzam sie ze Luke Shaw nie jest wart (jeszcze) tych 20 mln, ale po wartosci rynkowej moze sprzedawac klub biedny, Soton takim klubem raczej nie jest. Luke’a najwieksze kluby obserwowaly jeszcze gdy debiut w pierwszym zespole mial przed soba, juz wtedy budzil wielkie zainteresowanie, teraz jako nastolatek radzi sb na tak wysokim poziomie. Mysle ze jesli Wenger, Mourinho czy Moyes maja jeszcze jakies watpliwosci, to bardziej niz ceny, dotycza one zdrowia tego chlopaka.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *