Nie śmiejcie się z Boatenga

Com się nazachwycał, tom się nazachwycał (na portalu Sport.pl), a teraz dopada mnie smutek. Nie dlatego, że się tak szybko skończyło, że trwało tylko dziewięćdziesiąt minut zamiast całej nocy – dlatego, że uświadomiłem sobie nagle, jak duża część naszej energii pomeczowej idzie zwykle w szyderę z pokonanych. Rano zajrzałem na portale, żeby poczytać, co o tym arcygraniu napisali lepsi ode mnie, i zewsząd spadły na mnie kaskady memów, gifów, zdjęć, złośliwych komentarzy i dowcipów. Tym razem ich wątpliwym bohaterem był Jerome Boateng, ale przecież podobnych pechowców, wkręcanych w murawę przez piłkarskich geniuszy, znalazłoby się na pęczki przy niemal każdym meczu. W takiej formie jak wczorajsza, Messi zrobiłby to przecież każdemu – nie tylko obrońcy, który było nie było zdobywał dziesięć miesięcy temu mistrzostwo świata i który w finale mundialu kapitalnym wślizgiem pozbawił tegoż Messiego możliwości strzelenia bramki dla Argentyny.

Mam pisać, że Boateng nie jest byle ptysiem? Cytować z książki Martiego Perarnaua „Herr Guardiola” opowieść o tym, jak trener Bayernu uświadomił sobie nagle, że w ciągu kilku lat pracy w najlepszych klubach Niemiec i Anglii jego podopieczny nigdy nie był uczony gry defensywnej w sensie organizacji linii, ustawiania się itd., przez cały ten czas polegając wyłącznie na swoim instynkcie? Mówić o tym, jak w ostatnich miesiącach wciąż tylko 26-letni obrońca Bayernu poszedł do przodu? Przypominać, że w trakcie finału mistrzostw świata niejeden dziennikarz właśnie jego uznawał piłkarzem meczu? A może przypominać podobne szyderstwa,z którymi zderzali się nasi ulubieńcy, np. Jerzy Dudek w Liverpoolu czy Łukasz Fabiański w Arsenalu? Czy ich późniejsze występy nie przekonywały aż nadto dobitnie, że nie mieliśmy do czynienia z ofiarami losu?

Wydaje się takie proste: przyznać, że byliśmy świadkami niezwykłego meczu i oddać hołd jego głównemu bohaterowi. Uświadomić sobie, że robienie błazna z próbującego go zatrzymać rywala tak naprawdę pozbawia argentyńskiego napastnika jakiejś cząstki nieśmiertelności. Zaprawdę: nie śmiejcie się z Boatenga, pomniejszacie w ten sposób Messiego.

PS. Zwycięzcami konkursu ogłoszonego w poprzedniej notce zostają Julianna Makiłła, Dorota Kęsik i Timios Kiechajas. Zwycięzcom serdecznie gratuluję i proszę o podanie mailem adresów do wysyłki, a wszystkim pozostałym uczestnikom dziękuję za wzięcie udziału w zabawie.

20 myśli nt. „Nie śmiejcie się z Boatenga

    1. hazz2

      Oj boli d…boli a dla fanów wynalazków typu Poch czy Boas i ich ukochanego wysokiego pressingu polecam ocenić jeszcze raz wczorajszy mecz , bo tam był wysoki pressing i nawet częst skuteczny. Pep zaryzykował strasznie no i nie do końca mu wyszło to wariactwo

      Odpowiedz
      1. KrólJulian

        tak, tu nie ma ani nic do śmiechu, ani do płaczu, ot po prostu wielki Leo. Pośmiać mogą się jedynie ci, których na trawie nie posadził… Z drugiej strony wysoki pressing na lotnisku to trochę ryzykowna sprawa, trzeba mieć zdrowie… No i okazuje się, że hiszpański trener-debiutant może wygrać LM… Di Matteo przetarł już tę ścieżkę…
        A tak z innej beczki to widzę, że MU już Januzaja na straty spisało…A tyle się tu naczytałem o jego talencie… Depay, fajna sprawa, robi się tam mały klub kibica Chelsea, gdy skompletują pełną jedenastkę fanów to nie będzie wyjścia – staną się moim klubem drugiego wyboru 🙂 Serce będzie rozdarte podczas mini derbów 🙂

        Odpowiedz
        1. przecinek

          Ciekawi mnie, dlaczego Enriqe traktuje się jak debiutanta, przecież 2 zespoły prowadził. Debiutuje to on najwyżej w LM.

          Najbardziej niezwykłe są wyniki obecnej Barcy, gdy zestawi się ją z Romą Enriqe. Trudno uwierzyć, że facet który poniósł tak kompletną, wręcz katastrofalną porażkę we Włoszech, może mieć w Barsie tak dobre wyniki.

          Odpowiedz
          1. KrólJulian

            właśnie wyłącznie w kontekście LM pisałem.
            No z tymi wynikami jeszcze może być różnie, bo i oczekiwania są ogromne, fakt, że idzie mu nadzwyczaj dobrze, ale równie dobrze może zostać największym wygranym sezonu, jak i przegranym…
            Zawsze będę go pamiętał z chwili, w której całował pierścień-niezbyt wyszukana cieszynka, ale w dawnych czasach legendarna… 🙂

          2. KrólJulian

            tak sobie teraz myślę, że on w zasadzie dobrze do tej roli był przygotowany poprzez prowadzenie drużyny B, wiadomo, że tam od najmłodszych lat wszyscy są numerami i w zasadzie przesiąść się na pierwszą ekipę jest relatywnie łatwiej niż taktycznie konkurować w serie A… Kilka lat oczywiście od tego czasu minęło, ale model pozostał niezmienny. Co ciekawe trochę zmodyfikował on taktykę Barcy, i to w sposób, którego bym się nie spodziewał… Poprzednicy szli w kierunku związania bocznych obrońców, by zrobić w środku więcej miejsca dla Messiego i reszty, a ten wprost przeciwnie… Skrzydłowi są przesunięci do środka, schodzą za nimi boczni obrońcy i robi się bardzo gęsto w środku. Dzięki temu mogą sobie klepać tę swoją gierkę na metrze kwadratowym, a jest full miejsca dla Alvesa i Alby na rajdy wzdłuż linii, poza angażuje to skrzydłowych przeciwnika do aktywnej o gry bronnej, a wiadomo, jedni to potrafią, inni nie, jeszcze inni uważają, że dla biegaczy jest olimpiada… Najważniejsze jednak, że ciężko w takiej sytuacji wyjść z szybką, zabójczą kontrą i to jest chyba największy plus tego rozwiązania… Wiadomo, prędzej czy później Barca raczej strzeli, ale od zawsze ze środkiem obrony to nigdy za fajnie tam nie było… Najchętniej to zobaczyłbym Mou, choć przez chwilę, za sterami Barcelony, choć poniekąd to już grali, no mógłby stworzyć potwora… 🙂

          3. m

            Z drugiej strony trzeba popatrzeć kto w tej Barcelonie biega w ataku. Przy takich zawodnikach uważam, że nie trzeba geniusza taktycznego. Trochę mi ten zespół przypomina Liverpool z poprzedniego sezonu. Można tylko gdybać jakby ten zespół wyglądał gdyby Messi z Neymarem nie zagrali (Robben Ribery). I też fajna różnica jest gdy zespół kupuje jednego ale konkretnego gracza a nie kilku przeciętnych.

      2. KrólJulian

        Hazz, patrz na co nam przyszło, tacy metroseksualni Hiszpanie i Włosi brylują w pucharach, kobiety nagrody wygrywają w konkursach piłkarskich i udzielają się na forach, prawdziwie męskie kluby z Anglii i Niemiec w głębokim odwrocie, normalnie chyba trzeba się na zumbę zapisać albo na skakanie na tych piłkach z wymionami… 🙂

        Odpowiedz
        1. hazz2

          No coś na rzeczy jest i też na ten niebezpieczny trend zwróciłem uwagę . Niesamowicie brakuje tych prawdziwie męskich meczy z piłką, która rzadko łapie kontakt z boiskiem i tych wirtuozów w starym dobrym wyspiarskim stylu ech…a te kobiety nie dosyć, że coś kumają to śmią poddawać w wątpliwość osiągnięcia SAFa ! Dramat tym bardziej ze ten Mourinho wygrał LM tylko 2 razy !

          Odpowiedz
  1. hazz2

    W sumie to zajebiście sie składa ze Tott nie wchodzi do top4 heh trafiliby w grupie na taką Barce albo Bayern i z tym wysokim pressingiem Pocha byłby 2 x wpierdziel po 6 – 7 a Paweł doskonale zaszurał argumentem szacuneczek !

    Odpowiedz
    1. KrólJulian

      no tak, mógłby jeszcze dorzucić czemu ten Angel pokrętło w Madrycie zostawił 🙂
      nie bój, nie bój, w przyszłym sezonie wraca do LM MU i pokaże, że te bayerny, reale i barce to tylko ludzie i jak ograniczyć ich posiadanie piłki do 20% to niewiele są w stanie zdziałać 🙂

      Odpowiedz
  2. me262schwalbe

    Tym razem przy obstawianiu następnej kolejki BPL będę kierował się niespodziankami, lub też najlepiej płatnymi typami.
    Toffies-Koty – 2 kurs 4.8, bardzo ryzykowne zdaję sobie sprawę, ale jeśli wyjść z założenia, że statystycznie jeden mecz na cztery w obecnej sytuacji Koty by wygrały, to taki typ jest uzasadniony;
    AV-Młoty – 2 kurs 4.00, AV oddaliła od siebie widmo spadku, Tim wydaje się wydobył z tej ekipy głęboko skrywane atuty, niemniej Sam twardą grą zgarnie całą pulę;
    Hull-Burnley – niespodzianka 2 kurs 4.2, wydaje się, że los Burnley jest przesądzony ale wg mnie jeszcze się nie poddali i stać ich na taką niespodziankę;
    Lisy-Święci – X kurs 3.3, po serii wygranych (oprócz przegranej z CFC) są zapewne nieco spokojniejsi (inni mają więcej powodów do zmartwień), trafiają na solidny zespół
    Sroki-WBA – X kurs 3.3, już teraz uważam, że niestety Sroki są jednym z poważniejszych kandydatów do spadku, myślę, że mają tego świadomość i po serii porażek zagrają o jeden punkt, który może być traktowany w tych okolicznościach jak trzy punkty;
    Stoke-Spurs X kurs 3.4, wiadomo twierdza Britannia, najlepsza stawka, co ciekawe book uważa, że Spurs są bliżej zwycięstwa niż Stoke – nie podzielam tego poglądu;
    Orły-Diabły bank 2 kurs 1,8, Diabły chyba w końcu odmienią złą kartę choć na samo pewnie liczą kibice Orłów, ale więcej do powiedzenia mają w tej kwestii gracze LvG, dodatkowo na taką decyzję ma wpływ, że mecz ten odbędzie się po zakończeniu 6 meczy;
    City-QPR bank 1 + HC 0:1 kurs 1.65, ryzykowne, ale mecz w niedzielę będzie czas, żeby ubezpieczyć kupon w razie gdyby powyższe typy nadspodziewanie dobrze weszły;
    Blues-Reds typ 2 kurs 3.7 ze względu na to, że już CFC nic nie musi, dodatkowo rewanż za pozbawienie przez CFC wydawałoby się już pewnego ubiegłorocznego majstra dla Reds, przeciwko przemawia to, że Mou ambicjonalnie traktuje pojedynki z czołówką ligi niezależnie od stawki meczu;
    Armatki-Łabądki X2 kurs 3.6 myślę, że Fabian odgryzie się Wengerowi, poza tym uważam, że book po prostu myli się w ocenie szans obu drużyn 1 – 1.32, X – 6.00; 2 – 10.00 ???
    2 banki + 5 z 8, uwzględniając jeszcze bardzo duże ryzyko typów zastanawiam się nad grą 2 banki + 4 z 8.

    Odpowiedz
    1. KrólJulian

      no to faktycznie ciekawe typy i podniebne kursy… W kontekście MU i Liverpoolu też podobnie kombinuję, ale co do reszty muszę się zastanowić, jutro prześlę.

      Odpowiedz
    2. KrólJulian

      Ja przyjmę wersję bardziej neutralną:
      Everton-Sunderland X, wydaje mi się, że Koty zamurują się dokumentnie i jeden punk ich usatysfakcjonuje,
      AV-WHU nie wykluczam 2, ale postawię na Villę, ten Tim ciągle mówi o koncentracji na lidze, więc postawię 1 ze zwrotem w przypadku remisu
      Hull-Burnley stawiam 1 muszą jeśli marzą, bo później mają mecze z Kogutami i MU, ale podeprę się zwrotem w przypadku remisu, bo ten Hull to niepoważna ekipa, z drugiej strony Burnley jest w takiej samej sytuacji, ciężka sprawa, 1 tylko dlatego, że grają u siebie
      Leicester-S’ton-kolejna zagwozdka, postawię na X, choć wyślę kilka kuponów z 12, kompletnie nie mam na ten mecz pomysłu…
      Sroki-WBA-przekornie postawię 1, choć sytuacja analogiczna do powyższej, 1 tylko dlatego, że tyle raz już te Sroki zepsuły mi kupon, że kolejny nie będzie wielkim dramatem, zagram ze zwrotem w przypadku remisu, ostatnio ten ich coach stwierdził żartobliwie, że jest najlepszym trenerem w BPL, pora udowodnić, że jest w stanie ugrać choć punkt… Jak na nich patrzę to sam nie wierzę w tę 1kę, ale z drugiej strony ile można przegrywać…
      Stoke-T’ham mecz o nic, a więc x ze zwrotem w przypadku zwycięstwa gości, bo nie sądzę, by Koguty 3 raz z rzędu przegrały…
      CP-MU, ja postawię jednak remis ze zwrotem w przypadku zwycięstwa CP, znowu jest ono w strefie spadkowej, a remis z MU to przecież żaden wyczyn…
      MC -QPR-na qpr postawić się nie odważę, więc stawiam 12, kurs niski, ale przynajmniej zabezpieczę się na wypadek niespodzianki
      CFC-Liverpool-stawiam na X, bo myślę, że Mou jednak będzie chciał śrubować swoją serię bez porażki u siebie, może da zagrać jakiś ogon któremuś z przedszkolaków, choć podeprę się zwrotem przy 2jce, kurs i tak zacny, a ja do końca trzymam kciuki za przegonienie MU przez The Reds, śmiechu byłoby co niemiara…
      Puszczę też Twój kupon i kilka zmiksowanych, trzeba próbować wszystkiego 🙂

      Odpowiedz
      1. me262schwalbe

        Book zobowiązał się, że odkupi kupon warty teraz 3 euro za 7290 euro, pod warunkiem oczywiście, że wszystkie zdarzenia pójdą po mojej myśli. W przypadku wykorzystania 3 podpórek, do których zastrzegłem sobie prawo – wtedy adekwatnie mniej.

        Rzeczywiście, nie uwzględniłem, że Mou śrubuje swój rekord nieprzegranych u siebie. Wydaje mi się jednak, że nawet przerwanie tej serii nie zrównoważy odebranie majstra w końcówce ubiegłego sezonu ekipie Brendana.

        Cóż kupon zaczął żyć swoim życiem. Zobaczymy co z niego wyrośnie.

        Odpowiedz
        1. KrólJulian

          propozycja odkupienia niezła rzecz, kilka razy się zgodziłem i później żałowałem, aż przyszedł ten raz, gdy miałem trzy kupony, które chciał odkupić za 80% wartości, ale byłem tak pewny, że się tylko zaśmiałem… no i oczywiście wtopiłem… 2 tygodnie temu miałem 1200, po zeszłym tygodniu zostało 200… Jak teraz coś wygram zostawiam 200 resztę wypłacam, bo pewnie za tydzień bym wtopił 🙂 Poza tym widzę, że jak masz małą kwotę i chcesz ją pomnożyć to jednak znacznie bardziej rozważnie obstawiasz… Niby to oczywiste, a jednak człowiek podejmuje większe ryzyko, tworzy dłuższe kupony, itd., itp. No zobaczymy, ja na CFC – Liverpool pozostanę przy x i zwrocie w przypadku wygranej Liverpoolu… Coś tam przebąkują o możliwości gry Costy, więc jutro trzeba będzie jeszcze zorientować się na ile jest to prawdziwa informacja, a nie tylko zasłona dymna… Bez napastnika bankowo nie wygrają.

          Odpowiedz
          1. me262schwalbe

            A i jeszcze jedno mówiłeś, że puściłeś kupon taki jak ja przewiduję…
            No wiesz, w razie W 50% za prawa autorskie 🙂 🙂 🙂

          2. KrólJulian

            jasna sprawa-z przyjemnością, po zwycięstwie Sunderlandu aż sprawdziłem, 21 tysia 🙂

          3. me262schwalbe

            Jeśli dobrze pomiksowałeś, to może z tej mąki będzie jeszcze chleb. Weszły mecze z fajnymi kursami, ale niestety już wykorzystałem wszystkie podpórki. Bardzo mało prawdopodobne, że coś z tego będzie.

          4. KrólJulian

            chciałem zagrać tak po 3 mecze na kuponie, ale poszedłem szeroką ławą, Burnley mnie załatwiło, a na zmiksowanych z pozostałymi ligami nawet Augsburg i Borrusia M. weszły bez podpórek, niestety Lyon rozłożył mnie na łopatki… W sumie dziś było blisko, nawet po Twojej sugestii stawiałem 12 w meczu Tofików, ale w to Burnley nie wierzyłem i to był błąd, mam nawet 1 kupon z właśnie z tym jednym błędem, niestety zakład prosty… Życie, teraz tak patrzę, że jak MU dowiezie 1:0 to właściwie wszystko w sprawie Top 4 jest jasne i jutro stawiam X ze zwrotem w przypadku wygranej gospodarzy, oczywiście MC i poniedziałkowy Arsenalu też postawię 1, dorzucę jeszcze Real 1 i Roma 2 remis zwrot, szału nie ma, ale zawsze powetuje straty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *